Koła dojazdowe czy zapasowe. Które i kiedy wybrać?

sie 09, 2018 12 odpowiedzi przez

Podróżowanie, nie tylko po polskich drogach, wymaga od kierowcy stałej uwagi i pewnego rodzaju przygotowania na wypadek losowych zdarzeń. Dziury, koleiny, coroczne „zaskoczenie” drogowców pierwszymi opadami śniegu – to tylko niektóre z niebezpieczeństw czyhających na trasie. Kupując auto nowe lub używane warto pomyśleć nie tylko o oponach na lato czy zimę. Decyzja o wydaniu dodatkowych środków na koło dojazdowe lub klasyczne – zapasowe – może uratować nas w momencie awarii na drodze.  W końcu oponę przebić może każdy i wszędzie, dlatego warto zawsze mieć w zapasie dodatkowe ogumienie. Pytanie brzmi jakie? Wybrać koło zapasowe czy koło dojazdowe?

Koło dojazdowe – pozwoli dojechać do wulkanizatora

Koło dojazdowe to specyficzny rodzaj koła zapasowego. Ten typ ogumienia awaryjnego powoli lecz skutecznie zastępuje swojego starszego brata. Zapasowe koło dojazdowe pozwala pokonać niewielkie odległości przy ograniczonej prędkości. Powstało wyłącznie po to, aby umożliwić dojazd do zakładu wulkanizacyjnego w celu naprawy uszkodzonej wcześnie opony. Dlaczego koła dojazdowe stają się coraz popularniejsze? Ponieważ są małe i tanie.

Koła dojazdowe – cechy szczególne

Koło dojazdowe jest zdecydowanie węższe od klasycznego „zapasu”. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom, „dojazdówka” może być transportowane nawet w niewielkich bagażnikach lub takich, w których znajduje się chociażby instalacja gazowa. Również koszt zakupu tego rodzaju koła jest o wiele niższy niż środki potrzebne na nabycie klasycznego koła zapasowego. Jaki jest więc haczyk?

Niestety koła dojazdowe mają również swoje minusy. Mały  rozmiar pozwala co prawda na wygodne przechowywanie, ale rodzi pewne problemy na drodze. Coś kosztem czegoś. Zamontowane koło dojazdowe znacznie ogranicza właściwości jezdne samochodu. Na zapasowej oponie dojazdowej niebezpieczne są zdecydowane manewry wyprzedzania przy dużych prędkościach. O wiele łatwiej wpaść w poślizg i stracić panowanie na pojazdem, co może zakończyć się o wiele poważniejszymi konsekwencjami ( i kosztami) niż przebita opona. Również możliwości samej „dojazdówki” są dużo gorsze od koła zapasowego. Zwykle maksymalna zalecana prędkość jaką można uzyskać poruszając się na kole dojazdowym wynosi 50 – 80 km/h. Wszystko zależy od producenta dojazdówki. 

Koło zapasowe – wyjmij, załóż i zapomnij

Jeśli nie przekonuje nas posiadanie w zapasie koła o ograniczonych możliwościach jezdnych, warto postawić na klasyczne koła zapasowe. Ten rodzaj „gumowego” zabezpieczenia na wypadek utraty opony nadal należy do bardzo popularnych rozwiązań. Dlaczego?

Oczywistym powodem jest to, że opona na kole zapasowym ma wszystkie wymiary tej, na której porusza się auto. Jeśli złapiemy kapcia na trasie, wystarczy zmienić koło z przebitą opona na koło zapasowe i możemy dalej prowadzić podróż praktycznie bez żadnych ograniczeń. Uszkodzone koło naprawimy u wulkanizatora w dogodnym dla nas momencie i wybranym warsztacie, zamiast pędzić do najbliższego serwisu.

Nie wszystko złoto co się świeci

Koła zapasowe mają jednak więcej minusów niż koła dojazdowe. Po pierwsze ze względu na pełnowymiarowy rozmiar nie zawsze da się je zmieścić w bagażniku.

To również niestety mit, że koło zapasowe będzie zachowywać się jak każde inne. Przechowywanie koła zapasowego na dnia bagażnika nie sprawia, że zachowa się ono po nałożeniu jak nowe. Owszem bieżnik nie będzie zużyty, ale sama guma ulega starzeniu, co przełoży się na zachowanie negatywne zachowanie auta na drodze. Będzie miał na to wpływ również bieżnik, który z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie inny, niż w pozostałych założonych oponach. To rodzi problem przy dalszej eksploatacji.

Koło dojazdowe czy zapasowe? Podsumowanie

Czy lepiej zaopatrzyć się w koło dojazdowe czy zapasowe na wypadek przebicia opony? To pytanie subiektywne. Naszym zdaniem lepsze będzie koło dojazdowe ze względu na niższą cenę. Nie oszukujmy się – nawet jeśli zastąpimy przebitą oponę klasycznym kołem zapasowym, to i tak czeka nas wizyta u wulkanizatora w celu naprawy lub kupna nowej sztuki. „Zapasówki” nie nadają się, w większości przypadków, do stałej eksploatacji. Wyjątkiem jest sytuacja, w której posiadają ten sam bieżnik, co uszkodzona opona. Lepiej wydać kilka złotych mniej i wykorzystać łatwe możliwości przechowywania, jakie dają koła dojazdowe.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Wulkanizacja Proserwis Andrzejewscy, zajmującą się dystrybucją opon i kół dojazdowych. https://proserwis.info/

Aktualności

O autorze

Powiadają, że w aucie urodzony... Z wykształcenia umysł ścisły, a z zamiłowania humanistyczny...

12 odpowiedzi do artykułu “Koła dojazdowe czy zapasowe. Które i kiedy wybrać?”

  1. Grzesiek says:

    Ostatnio miałem sytuacje, w której przebiłem oponę. W bagażniku koło zapasowe, więc szybka wymiana na ulicy, ale i tak od razu pojechałem do wulkanizatora. Kupiłem dwie nowe opony, tamta nienadawała się do naprawy, bo wjechałem w… śróbokręt. Był kilkucentrymetrowy. Najważniejsze to mieć w bagażniku całe wyposażenie na wypadek przebitej opony. Pozdrawiam

  2. Adam says:

    Ja też zazwyczaj mam w aucie koło zapasowe, jak dla mnie dużo bardziej bezpieczna opcja, często jestem w trasie więc nie zawsze blisko do wulkanizatora, a koło zapasowe zakładam i jadę po prostu dalej.

  3. Marcin says:

    Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie miałem okazji zakładać koła dojazdowego, nawet w żadnym aucie nie zdarzyło się abym takie miał, tylko zawsze jest zapasowe.

  4. Adam says:

    Ja zdecydowałem się na koło dojazdowe, powód bardzo prosty zajmuje dużo mniej miejsca niż koło zapasowe , co jest dla mnie największym argumentem. Pozdrawiam :)

  5. Bartosz says:

    Korzystałem i z dojazdówek i z zapasówek i jak dla mnie raczej nie ma różnicy, tylko tyle że dojazdówka jest mniejsza ale od razu trzeba do najbliższego wulkanizatora jechać, a na zapasówce można jeździć normalnie.

  6. Gerwazy says:

    Również jestem za kołem dojazdowym, same plusy moim zdaniem, dużo tańsze, zajmuje mniej miejsca w bagażniku, a do wulkanizatora trzeba udać się tak czy tak , zapasówki niedługo odejdą do lamusa.

  7. Andrzej says:

    Ja się nie ruszam bez kołą zapasowego z domu. Zawsze muszę mieć plan B. koło dojazdowe niby jest ok ale to już ostateczność i wolę po nią nie sięgać.

  8. Bartekk29 says:

    Osobiście wolę mieć koło zapasowe niż dojazdowe ponieważ jak przydarzy się złapanie kapcia gdzieś w trasie to wygodniej jest dojechać do wulkanizatora na kole zapasowym niż na kole dojazdowym.

  9. Jaro says:

    Bardzo często w samochodach można spotkać się z zewstawem naprawczym… Jednak moim zdaniem koło zapasowe jest lepsze :)

  10. Janek says:

    Nie zgadzam się z Jaro, Koła dojazdowe mają więcej zalet – zwłaszcza cenę. Dojazdówki po prostu się opłacają.

  11. Jakub says:

    Dojazdówka dodatkowo będzie lepsza w przypadku kiedy nie chcemy kupować dodatkowej opony na zapasówkę. W końcu musi być identyczna, co by nam dowodu nie odebrali. Taki szczegół ale istotny. 😉

  12. Adam says:

    Witam, dojazdowe koło jest tańsze no i zajmuje mniej miejsca, więc ma więcej zalet niż zapasówka moim zdaniem :) No ale jak wiadomo ile ludzi tyle opini.

Zostaw odpowiedź

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress