Koreański atak. Test SsangYong Tivoli

cze 23, 2017 4 odpowiedzi przez

Rynek małych crossoverów cieszy się coraz większą popularnością. Wysoka pozycja za kierownicą, spory prześwit umożliwiający bezproblemowe podjeżdżanie nawet pod większe krawężniki, a przejazd po leśnych drogach wywołuje uśmiech na twarzy. Czynniki te sprawiają, że niemal każdy producent chce mieć w swojej ofercie crossovera. Jak wypada koreańska propozycja crossovera? Zapraszamy na test SsangYong Tivoli.

Wzbudza ogromne zainteresowanie!

Już pierwsze minuty testu uświadomiły Nam, że poruszamy się autem wzbudzającym zainteresowanie przechodniów i innych uczestników ruchu drogowego. Dlaczego? Ponieważ marka SsangYong jest praktycznie nieznana na polskich drogach, a znaczek znajdujący się na masce wzbudza zainteresowanie. Nazwa modelu Tivoli nawiązuje do wypoczynkowego włoskiego miasta. Ważną informacją, jest fakt, że jest to pierwszy samodzielnie opracowany model od czasu przejęcie marki SsangYong przez indyjski koncern Mahindra&Mahindra w 2010 roku. Wizualnie model Tivoli może się podobać- jest połączeniem klasycznych rys samochodu z nowoczesnością. Patrząc na przód pojazdu największe zainteresowanie wzbudzają duże reflektory w których umieszczono światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED. Tył pojazdu jest bardzo charakterystyczny, spora ilość przetłoczeń w połączeniu ze światłami wykonanymi trochę na wzór „Lexus-look” idealnie pasuje do całości. W okolicach słupka „C” model otrzymał poszerzenia nadkoli, przez co całość pojazdu stała się bardziej muskularna. Efekt zdecydowanie na plus. Dodatkowo w ofercie znajdziemy nawet 18-calowe aluminiowe felgi, które są przysłowiową wisienką na torcie. Projektanci modelu Tivoli nie zapomnieli o stylu tworzenia miejskich crossoverów, dlatego na aucie znajdziemy czarne wstawki wykonane z tworzyw sztucznych.

klio (7 of 13) klio (10 of 13)

Zaskakujące wnętrze!

Gdy otworzyłem drzwi do Tivoli zostałem pozytywnie zaskoczony. Wnętrze pojazdu jest bardzo przestronne, z tyłu pojazdu nawet osoby wysokie nie będą narzekać na brak miejsca na nogi. Co więcej auto z zewnątrz wydaje się o wiele mniejsze, niż jest w rzeczywistości. Pojemność bagażnika wynosi 424 litry! Bardzo pozytywne wrażenie wywarła na nas tapicerka foteli która pokryta jest skóra w kolorze czerwonym czyniąc tym samym wnętrze pojazdu przytulniejsze. Dzięki zastosowaniu wygodnych i dobrze wyprofilowanych foteli Tivoli zapewni nam wysoki komfort podróżowania. We wnętrzu nawet podczas wyższych prędkości bez większego problemu będziemy mogli prowadzić rozmowę. W wielu autach problemem jest dłuższa jazda autostradą podczas której w wielu przypadkach męczący staje się hałas- Tivoli ten problem nie dotyczy. Bardzo dobrze działa funkcja smarsteer, która odpowiada za zmianę trybu pracy układu kierowniczego: Normal, Comfort oraz Sport. Materiały wykorzystane do zbudowania deski rozdzielczej są przyjemne w dotyku, a co najważniejsze miękkie. Na uwagę zasługuję duży ekran systemu multimedialnego. Nawigacja początkowo sprawia wrażenie dość skomplikowanej w obsłudze, jednak po paru przejazdach okazuje się bardzo przyjazna użytkownikowi. Zegary pojazdu są klasyczne dzięki czemu są bardzo czytelne.

klio (1 of 13) klio (2 of 13)klio (4 of 13)

Zwarty i gotowy

Pod maską testowanego przez Nas pojazdu znajdowała się jednostka wysokoprężna o pojemności 1,6 litra dysponująca mocą 115KM i maksymalnym momencie obrotowym 300Nm. Początkowo wydawało Nam się ze silnik jest zbyt słaby, aby napędzić miejski crossover. Po pokonaniu kilkunastu kilometrów musieliśmy szybko zmienić zdanie. Silnik żwawo reaguje na dodanie gazu, nawet podczas autostradowych prędkości. Dodatkowo jest bardzo ekonomiczny. Podczas poruszania się w terenie zabudowanym średnie zużycie paliwa wynosiło 6,5litra na 100 kilometrów. Jazda w terenie niezabudowanym to wynik około 5,3 litra oleju napędowego. W przypadku jazdy z prędkościami autostradowymi średnie spalanie z dystansu około 300 kilometrów wynosiło 7,5 litra. Niestety skrzynia biegów nie jest do końca precyzyjna, początkowo sprawiała wrażenia dość opornej jednak jak okazało się w dalszej fazie testów, trzeba po prostu się do niej przyzwyczaić. Drugim silnikiem dostępnym w ofercie jest silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra i mocy 128KM. My zdecydowanie polecamy jednostkę wysokoprężną.

klio (5 of 13)

SsangYong Tivoli po tygodniowym teście wywarło na Nas bardzo pozytywne wrażenie. Co więcej otwierając cennik modelu Tivoli zostaliśmy mile zaskoczeni. Podstawowa wersja to wydatek rzędu 59 990 złotych. W zamian otrzymujemy auto, które swoją sylwetką przyciąga uwagę przechodniów. Wiele osób pytanych przez Nas czy zdecydowałby się na zakup SsangYong Tivoli odpowiadało „W sumie dlaczego nie, jednak co z serwisowaniem?”. Serwisowanie pojazdów marki SsangYong to żaden problem. W każdym większym mieście znajdziemy dealera u którego możemy zarówno kupić jak i serwisować pojazd. Co więcej części zamienne dostępne są od ręki. Tivoli jest świetnym pojazdem dla osób, których znudziły samochody, które widujemy na co dzień i chcą mieć samochód zupełnie inny niż wszyscy.

Dokładny cennik i specyfikacja -> KLIK

klio (11 of 13) klio (12 of 13) klio (13 of 13)

Aktualności, Nowe, Testy

O autorze

Powiadają, że w aucie urodzony... Z wykształcenia umysł ścisły, a z zamiłowania humanistyczny...

4 odpowiedzi do artykułu “Koreański atak. Test SsangYong Tivoli”

  1. karmel says:

    Też go ostatnio widziałem na mieście i aż z ciekawości poszukałem w necie. Przyciąga wzrok, to fakt i z tego co widzę po testach, jest całkiem nieźle wyposażony.

  2. adamek says:

    No no czerwone skory – ostro poszli z tematem. W sumie wyglada ładnie :-)

  3. agent says:

    Widze ze fajnie wyglada, no ale podobno układ kierowniczy taki średni jest. Jestem ciekaw jak się sprzedaje to cudo 😉

  4. siwy says:

    Gdzieś czytałem, że mają wzmocnioną konstrukcje, chyba w 70% konstrukcji. Koreańczycy nie próżnują jeśli chodzi o auta

Zostaw odpowiedź

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress