Plastidip: Malować czy nie malować?

lis 16, 2017 10 odpowiedzi przez

 Co to właściwie jest?

Plastidip jest płynną gumą, która można ją nanieść na powierzchnie pistoletem lakierniczym lub bezpośrednio przy użyciu spray-u. Powłoka, która w ten sposób zostanie utworzona będzie matowa i elastyczna. Początkowym przeznaczeniem preparatu była ochrona oryginalnej powłoki dolnych części nadwozia przed odpryskami od kamieni i innymi uszkodzeniami mechanicznymi. Niedługo po wprowadzeniu produktu na rynek, spore grono zmotoryzowanych osób zaczęło dostrzegać jego wszechstronne zastosowanie, co przyczyniło się do jego stosowanie także w lakiernictwie.

2

W jakim celu stosowany jest plastidip?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta:   oszczędność i łatwość w nakładaniu. Chęć pokrycia nowym lakierem średniej wielkości samochodu osobowego wiążę się z wydatkiem od 5 nawet do 10 tysięcy złotych, zastosowanie technologii oklejenia foli samochodu jest tańsze, ale nadal pochłania parę tysięcy złotych.  Zmiana koloru samochodu przy wykorzystaniu plastidipu to około 2 tysiące złotych! Prosty rachunek matematyczny wskazuje, że lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie plastidipu. Dlaczego? W przypadku, gdy kolor się nie spodoba wystarczy zerwać powłokę gumową, która utworzył plastidip, aby powrócić do oryginalnego koloru nadwozia. W Polsce coraz więcej firm decyduje się na takie rozwiążcie. Czyż to nie jest piękne?

3

 Zbliża się rewolucja?

 Wydawać by się mogło, że takie rozwiązanie jest idealne. Technologia ta w bardzo krótkim czasie „rozprawi się” z tradycyjnymi metodami nakładania lakieru. Jak mówi stare przysłowie „nie wszystko złotem co się świeci”. Podobnie jest z plastidipem. Gumowa powłoka nie należy do najtrwalszych, ciężko o nią dbać, nie zaleca się myjni automatycznych ani myjek wysokociśnieniowych. Największym problemem według mnie jest jednak benzyna i olej napędowy. Plastidip reaguje z nimi i po prostu się rozpuszcza a komu z nas nie zdarzyło się uronić kropelki podczas tankowania? Musimy zapomnieć też o woskowaniu, a przecież wszyscy to kochamy. Teraz wyobraźmy sobie kilkuletnią eksploatacje takiego pojazdu. Działanie promieni słonecznych, ulane paliwo, próby mycia samochodu to wszystko sprawia, że eksploatacja pojazdu nie należy do najłatwiejszych.

A jak to wygląda w praktyce?

 Żeby nie być gołosłownym, postanowiłem przetestować jak sprawdza się „rewolucja na rynku lakierniczym”. Przyznaję – nie odważyłem się na zmianę koloru całego samochodu. Zamówiłem puszkę plastidipa w takim kolorze, żeby jak najbardziej kontrastował z kolorem auta i przystąpiłem do prac. Postanowiłem pomalować grill i dekielki na felgach. Myślałem o całych felgach, ale doszedłem do wniosku, że nie jest to dobrym pomysłem. Guma byłaby zdzierana przy każdej próbie zmiany opon czy nawet wyważeniu nie wspominając o ciężarkach których nie umieścimy na powierzchni pokrytej plastidipem. Moje pierwsze wrażenie na prawdę bardzo pozytywne, rewelacyjne krycie, szybko schnąca powłoka. Już na początku szczególną uwagę zwróciłem na strukturę, która była bardzo matowa i szorstka przez co utrzymanie czystości będzie bardzo trudne. Muszę jednak przyznać że kładąc zalecane 4 warstwy ciężko było mi cokolwiek zadrapać czy uszkodzić- fakt ten zasługuje na duży plus. Pomalowany dekielek poddałem symulacji rozlanej benzyny, efekt możecie zobaczyć i ocenić sami.

4

Dekielek został oblany benzyną. Guma zaczyna po prostu się rozpuszczać. Wiele osób może stwierdzić „Może upłynęło zbyt mało czasu od położenia powłoki do próby polania jej benzyna”. W moim przypadku próba dokonana była dopiero po upływie dwóch miesięcy.

Adam Kieć

Strefa Wiedzy

O autorze

Powiadają, że w aucie urodzony... Z wykształcenia umysł ścisły, a z zamiłowania humanistyczny...

10 odpowiedzi do artykułu “Plastidip: Malować czy nie malować?”

  1. Kamil says:

    No ciekawe, ja ostatnio widziałem w jakimś markecie podobne spreje.. Ciekawe jak one działają

  2. Adrian says:

    Cały czas się zastanawiam czy pokryć tym auto. Z jednej strony przyciąga cena i łatwość a z drugiej nie wiem jak z wytrzymałością, ile osób tyle opinii. Twój test benzyny trochę mi pomógł, myślałem że ta guma jest odporna na różne rodzaje cieczy. Jak widać nie.

  3. Maciej says:

    Są do dostania bez problemu plastidipy. Myślałem i pomalowaniu słupków B i obudów lusterek na czarno, ale jakoś póki co brakuje mi odwagi 😛

  4. Adam Kieć says:

    Jeśli chodzi o wytrzymałość powłoki, mogę śmiało stwierdzić że na rysy czy inne uszkodzenia mechaniczne jest odporna. Gorzej jest z rozpuszczalnikami, po kontakcie z benzyną robi się papka,.

  5. iParts.pl says:

    Miałem okazję spotkać się z bliska z tym wynalazkiem. Bardzo dobra alternatywa na zwykłą folię do oklejania samochodów, a nawet z plusem ponieważ wiadome że przy Plastidipie nie zostanie klej podczas ściągania z samochodu.

  6. Alan says:

    Benzyna akurat mnie nie dziwi. A wiecie może jak znosi mycie na myjkach bezdotykowych ? Bo słyszałem że przy mocniejszym strumieniu po prostu zrywa gumę.

  7. Andrzej says:

    Bardzo ciekawy materiał, nie widziałem jeszcze na żywo takiego rozwiązania.

  8. Adam Kieć says:

    Znalazłem gdzieś film na yt. Jeśli kawałek nie jest naderwany myślę że nic nie powinno się stać

  9. Kamil says:

    Trzeba będzie przetestować ten wynalazek

  10. Parkingrondo says:

    Wygląda rzeczywiście dobrze. 😉

Zostaw odpowiedź

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress