Wygłuszenie maski krok po kroku: poradnik

cze 25, 2017 17 odpowiedzi przez

Wyciszenie maski to jedna z prostszych i szybszych modyfikacji związanych z obniżaniem natężenia hałasu w kabinie. Prezentujemy poradnik, w którym dowiecie się jak wygłuszyć maskę oraz jakich materiałów do tego użyć.

Na wstępie warto nadmienić, że artykuł dot. wyciszenia pracy silnika jest już trzecim z serii dotyczącej technik wygłuszania. Poniżej linki do pozostałych dwóch:

– wygłuszenie drzwi: http://www.strefatestow.pl/wygluszenie-drzwi-w-samochodzie/

– wygłuszenie bagażnika i nadkoli od wewnątrz: http://www.strefatestow.pl/wygluszenie-bagaznika-krok-po-kroku-poradnik/

Kiedy warto wygłuszyć maskę?

Wyciszeniem maski powinni zainteresować się wszyscy kierowcy, którym doskwiera hałas pracującego motoru. Przede wszystkim odnosi się to do samochodów z silnikami wysokoprężnymi, których kultura pracy, nawet w przypadku zastosowania wtrysku common-rail, jest dużo niższa, niż w  jednostkach benzynowych. Słyszalny efekt akustyczny usłyszymy więc już od niskich obrotów.

W przypadku silników benzynowych sprawa ma się nieco inaczej. Podczas pracy na niskich obrotach, hałas przez nie emitowany jest stosunkowo niski. Znacząco wzrasta on jednak wraz z wkręcaniem się jednostki napędowej na wyższe obroty. Po wyciszeniu maski natężenie hałasu w kabinie będzie słyszalnie niższe od mniej więcej 2500 obr./min. Modyfikację szczególnie docenią więc kierowcy często poruszający się z większymi prędkościami, wymagającymi od silnika pracy na wyższych obrotach.

Jakie materiały wygłuszeniowe wykorzystać?

Wyciszenie warto robić raz, a porządnie. Stąd zastosujemy dwie warstwy materiałów izolujących hałas: maty oraz pianki.

Skutecznym orężem do walki z nadmiernym natężeniem dźwięków jest guma butylowa. W porównaniu do tańszych bitumin wykazuje się lepszymi właściwościami tłumiącymi oraz większą odpornością na skrajne temperatury. Łatwiejsza jest także aplikacja mat butylowych, gdyż nie wymagają podgrzewania.

W poradniku wykorzystałem korzystne cenowo maty bitumiczne AB25 o grubości 2.5mm (84zł/m2), które z powodzeniem zastosować można także do wygłuszania innych elementów karoserii. Śmiało zakupić można także nieco droższe maty uznanej marki StP iSilver (93zł/m2), czy też jakiekolwiek inne, oparte o gumę butylową z warstwą aluminium.

Drugą warstwę wyciszającą stanowić będzie pianka, która uzupełni akustyczny potencjał mat butylowych, tworząc wspólnie mocną barierę akustyczną. W tym celu postawiłem na samoprzylepną piankę trudnopalną (84zł/m2/grubość 20mm), która dobrze sprawdzi się w warunkach wysokich temperatur, panujących pod maską.

Chcąc zastosować jedną warstwę wygłuszającą wysokiej jakości można wybrać nowy produkt StP HS, której rozmiar (135x60cm lub 135x80cm) i skład został zoptymalizowany pod kątem łatwości montażu oraz skutecznej izolacji akustycznej i termicznej.

Ilość potrzebnych materiałów warto pomierzyć samodzielnie, gdyż maska masce nierówna. Do wyniku należy doliczyć ok. 20% zapasu na wszelki wypadek. Łącznie wymagana ilość nie powinna przekroczyć po 1,5m2 mat i pianek.

Bierzemy się do pracy!

Prace zaczynamy od zdjęcia starego wygłuszenia. Najczęściej trzyma się ono na plastikowe zaczepy, które dość łatwo usunąć przy pomocy kombinerek. Co bardziej przedsiębiorczy użytkownicy mogą spróbować tak zdemontować fabryczne wyciszenie, aby było zdatne do dalszej odsprzedaży, co częściowo zwróci poniesione koszty. Oczywiście pod warunkiem, że znajdziemy kupca 😉

DSC09782

Fabryczne wyciszenie – Mitsubishi Lancer

Kolejny etap stanowi przygotowanie wewnętrznej części blachy maski do wyklejania matami. Jest to ważny element prac, gdyż wpływa na to, jak dobrze klej trzymać się będzie podłoża. Nikt nie chce bowiem, aby w którymś miejscu materiały zaczęły się odklejać… Stąd też czyścimy maskę w dwóch etapach. W pierwszym wykorzystamy gąbkę kuchenną oraz ciepłą wodę z detergentem (np. płyn do mycia naczyń). W drugim odtłuścimy blachę przy pomocy benzyny ekstrakcyjnej i czystej ścierki.

DSC09788

Blacha maski po wyczyszczeniu

Jeśli powierzchnia jest już czysta to znak, że można przystąpić do wyklejania jej zakupionymi matami butylowymi. Materiał docinamy przy użyciu nożyczek do pożądanego wymiaru, a po aplikacji mocno dociskamy, aby w pełni aktywować klej. Szczególną uwagę trzeba przyłożyć do zgięć i nierównych powierzchni, gdzie mata i klej mogą w niektórych miejscach nie dotykać blachy. W razie problemów, dany kawałek można po prostu odkleić i nakleić raz jeszcze. Przy dociskaniu mat może przydać się specjalny wałek  , który stanowi zarówno pomoc w wyklejaniu, jak i ogranicza szansę na skaleczenie dłoni ostrymi rantami aluminium wykorzystywanego do wykończenia mat.

DSC09790

Maty butylowe – pierwsze dwa kawałki

DSC09791

Blacha maski po wyklejeniu matami butylowymi

DSC09793

Blacha maski po wyklejeniu matami butylowymi

Drugą warstwę, po matach butylowych, stanowić będzie pianka trudnopalna. W jej przypadku najlepiej wykleić maskę jednym kawałkiem, aby uzyskać jak najbardziej estetyczny efekt. W praktyce więc warto jeszcze raz wymierzyć maskę i dociąć piankę do danego wymiaru. Następnie odklejamy część papieru zabezpieczającego klej (np. na długości 20cm oraz całej szerokości) i przyklejamy piankę do górnego rantu maski. Dopiero później, konsekwentnie odrywając dalsze kawałki papieru, kontynuujemy wyklejanie mat pianką, uzyskując efekt końcowy.

DSC09794

Maska po naklejeniu pianki trudnopalnej na maty butylowe

DSC09797

Maska po naklejeniu pianki trudnopalnej na maty butylowe

Po prostu ciszej

Wszystkie wyżej opisane prace zostały przeprowadzone w Mitsubishi Lancerze z silnikiem benzynowym 1.5. Efekty są szczególnie słyszalne powyżej ok. 2500 obr./min. i przy stałej prędkości od 70km/h w górę. Najbardziej komfort poprawił się więc podczas jazdy drogami szybkiego ruchu. Nie ma więc co ukrywać, że dla prawdziwych fanów ciszy jest to jedna z obowiązkowych modyfikacji, tym bardziej zresztą atrakcyjna, gdyż nie wymaga dużego nakładu czasu (ok.3h) i pieniędzy (ok. 250zł przy użyciu materiałów wysokiej jakości).

Aktualności, Strefa Wiedzy

O autorze

Jsem kreativní člověk se smyslem pro detail a své schopnosti uplatňuji v automotive ;-)

17 odpowiedzi do artykułu “Wygłuszenie maski krok po kroku: poradnik”

  1. ixi says:

    Druga warstwa przyklejona nieciekawie.

    • Paweł Szyszka says:

      Kwestia estetyki jest niestety ściśle związana z grubością zastosowanej pianki. Ja użyłem grubych produktów, gdyż liczy się dla mnie przede wszystkim efekt akustyczny. Dla osób, które jednak wolą, żeby krawędzie pianki nie wystawały tak bardzo, polecam pianki cieńsze, np. 1cm.

  2. Marx says:

    Do diesela idealne rozwiązanie. Stare wyciszenia nie wytrzymują próby czasu..

  3. Jaltest says:

    Moim zdaniem porady są całkiem dobre

  4. lukionon44 says:

    OO! Dobry artykuł muszę to zastosować u siebie :) ale to w przyszłym roku.. Na pewno lepiej prowadzi samochód wyciszony :)

  5. samochody marzeń says:

    Ciekawe :) Trzeba będzie to zastosować

  6. Marcel says:

    No bardzo fajne ja muszę jeszcze coś zrobić z poduszką pod silnikiem i zredukować ten rezonans bo bardzo często mam takie buczenie w kabinie przez zapewne tą poduszkę pod silnikiem.

  7. Karol says:

    Taka modyfikacja jest bardzo fajna, ale wg mnie nie ma większego sensu w samochodach z silnikiem 1.0/1.1 czy 1.2. silniki same w sobie nie generują tyle hałasu co np 2.5 😀

  8. Michał says:

    Cześć Wszystkim. Bardzo fajny wpis – pokazuje, że takie wyklejanie to nic trudnego. Zastanawiam się nad wyciszeniem maski, tym bardziej że obecna podbitka jest w opłakanym stanie.

    Zastanawiam się jednak nad kombinacją AB-25 AB25 Mata wygłuszająca butylowa (tej, którą rekomendujesz) vs gotowy StP HS MATA: https://www.bitmat.pl/pl/p/StP-HS-uniwersalne-wyciszenie-maski-silnika-mata-z-czarnej-niepalnej-wlokniny/370

    Kosztowo wyjdzie porównywalnie co pianka do naklejania, jednak w przypadku tego produktu StP HS MATA wydaje się być bardzo prosty i szybki montaż ( na spinki) + wyglądać to będzie estetyczniej. Niemniej jednak Mata nie będzie ściśle przylegać do maski, tak jak to ma miejsce w przypadku naklejanej pianki –
    co rodzi moje obawy co do skuteczności wytłumiania dźwięków. Paweł, co sądzisz o takim rozwiązaniu? Naklejana pianka jest lepszym pomysłem?

    • Michał says:

      nie mogę edytować powyższego a się lekko pomyliłem. Chodzi mi o zastosowanie kombinacji AB-25 AB25 Mata wygłuszająca butylowa (tej, którą rekomendujesz) + gotowy StP HS MATA.

      Omyłkowo napisałem tam „vs”, a chodzi mi o zastosowaniu obydwu produktów:) Wyklejenia maty na maskę + przypięcie na spinki maty.

      i nie wiem czy wykorzystanie grubszej i naklejanej pianki nie jest lepszym rozwiązaniem ? :)

      • Paweł Szyszka says:

        Główną wadą pianki naklejanej jest niska estetyka. Można oczywiście próbować bardzo precyzyjnie ją docinać, ale rant zawsze będzie widoczny, a im grubsza pianka tym problem będzie większy.

        Słyszałem już wcześniej o produkcie StP HS i uważam, że w połączeniu z matami butylowymi da to porównywalną skuteczność przy znacznie lepszym efekcie estetycznym.

        Pianka nie musi bowiem ściśle przylegać (być przyklejona), gdyż jej zadaniem nie jest tłumienie drgań, tak jak w przypadku mat. Gdybyśmy natomiast spróbowali położyć maty butylowe „na spinki” to nie miałoby to większego sensu.

        • Michał says:

          Jasne, rozumiem. Dzięki za odpowiedź. Z ciekawostek: Posiadam Hyundaia I30 z wygryzioną podbitką, stąd moje poszukiwania. Oryginalne używane podbitki hyundaia = koszt 200-250 złotych!! Mata bitumiczna + STP HS = koszt 170-200 złotych. Podejrzewam że wygłuszenie dużo lepsze niż oryginał.

          Jeszcze jedno pytanko. Czy taka mata bitumiczna + STP HS nie będzie powodowało (w lato szczególnie) przegrzewania się silnika?

          • Paweł Szyszka says:

            Nie ma co porównywać do oryginalnego. To jest przepaść.

            Co do przegrzewania to z w moim przypadku tego typu problemy nie występują, choć też miałem takie obawy.

  9. JazdaFerrari.pl says:

    Czy takie coś jest bezpieczne? Podczas jakiejś małej awarii kierowca nie będzie w stanie nic usłyszeć :)

  10. Gość says:

    witam wszystkich zrobiłem dokładnie takie samo wytłumienie jak powyżej ale juz po 3 dniach pianka zaczyna się odklejać środkiem od maty…
    czy to tak ma wygładać???
    czy podczas jazdy nie zalegnie mi gdzieś na silniku
    i co najważniejsze czy jezeli srodek maty jest odklejony to czy dalej spełnia swoją funkcję skoro juz nie dolega

    • Paweł Szyszka says:

      Nic nie powinno się odklejać. Być może trafiła się felerna pianka. Być może zalegał jakiś brud na warstwie aluminiowej maty butylowej, co spowodowało, że się odkleiła. Być może pianka była po prostu zbyt mocno naciągnięta podczas montażu i naprężenia sprawiły, że zaczęła się odklejać. Przyczyn może być kilka. Piankę można jednak odkleić i nakleić nową. Nie ma co jeździć z odklejoną, bo nieco zmniejsza to skuteczność wygłuszenia, a poza tym wygląda nieestetycznie.

Zostaw odpowiedź

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress